|
Patrusienka |
|
|
Podstawowe informacje
|
Imię :
Patrycja
Płeć :
Kobieta
Wzrost :
161-165 cm
Wiek :
0
Miasto :
Wrocław
Województwo :
Dolnośląskie
Kolor oczu :
Niebieskie
Kolor włosów :
Brunet/ka
Budowa ciała :
Nie określono
|
|
|
Ema:D 2008-03-12
|
[size=12][/size ]Hejo
Chciałam dodać parę wierszyków.. Oto one :
''Słońce jest już coraz, coraz niżej-
Zatonęło w morzu niewiary...
Jestem obojętna już na Twoją miłość-
Nie! Nie odrzucaj mnie, nie, bo kiedyś...
Kiedyś... Byłam...
Byłam Twoja...!''
Byłam....
Nie jestem już Twoją własnością
Marionetką w Twej dłoni.
Choć bardzo tego pragniesz-
Nie zranisz mnie,
Bo ja już nie czuję...
Najbardziej boli,
Gdy zrani ktoś, kogo kochamy, lubimy...
Co z ranami, zadanymi przez Ciebie?
Już nie bolą...
Spojrzałam inaczej na ból,
Spojrzałam inaczej na Ciebie...
Choć w głębi serca nadal kocham,lubię, szanuję-
Nie będę sięgać aż do głębin."
Wiem już,czego szukam.
Wiem, dokąd zmierzam.
Wiem, czego chcę...
Brak akceptacji...
Tak, znam to.
Ale to już było;
To nie powróci...
Utrata tych, na których tak zależało,
Rany, nie chcące się zagoić...
To już było...
Spójrz odważnie w przeszłość
Z nadzieją, że będzie lepiej...
Nie bój się,
Przecież jestem przy Tobie..
Kimkolwiek jesteś,
Gdziekolwiek jesteś...
Wiem, jak to jest.
Nie nie wierzyłam, że moja Siła
I Wiara są tak mocne,
Że pozwolą mi zacząć nowe życie.
A jednak...
Dalej patrzę na świat
Przez pryzmat poetki,
Widząc wszystko w barwach
Niezrozumiałych dla ludzi.
Nadal zbyt dużo widzę,
Ciągle za mocno czuję...
Teraz jednak widzę w tym Sens...
Ten, którego Ty nie zauważasz...
Byli kochającą się parą
Przyrzekli sobie, że nigdy się nie rozstaną
Spotykali się ciągle, lecz po kryjomu
Bo rodzice zabronili spotykać się
Nie potrafili bez siebie żyć
Byli sami przeciw całemu światu
Lecz przeszła przez głowe im myśl
Że nadejdzie kres ich cierpieniu...
Postanowili zginąć, zginąć tylko razem
Ona wpatrzona w niebo
On kończył wiązać już drugi sznur
Zrobili to!
Umarli trzymając się za ręcę...
I nie czuli już nic...
Ani miłości, ani cierpienia...
Nastał więc pogrzeb
Rodzice płaczący nad grobem swoich dzieci
Zastanawiają się czy mogłi temu zapobiec
Czy mogli coś zmienić...?
Ale niestety już zrobić się nic nie da
Można tylko popłakać
W dowód duszy istnienia...
Siedzę cicho w kącie...i płacze...
Jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy to : śmierć...
Myslę,że to jednyne wyjście z tej sytuacji...
Nie umiem sobie poradzić... Jestem już gotowa na śmierć...
Tylko jak?? Nie podetne sobie zył...
Ale tylko dlatego,zeby zaoszczedzić mamie widoki
swojej córki zatopionej w krwi... Więc wybieram tabletki...
Miałam tylko 21... Nie wiem na co...
Ale mama zawsze mówiła,ze są silne i,żebym ich nie brała...
Najpierw na kartce napisałam :
"Odeszłam,bo musiałam...Kocham Was...Przepraszam..."
Połozyłam się na podłodze... Wzięłam tabletki...
Powoli zasypiałam... Całe zycie przeleciało mi przed oczyma...
To straszne uczucie... Nagle... Silny ból brzucha...
Zrobiło mi się strasznie niedobrze... Poszłam do łazienki...
I wszystko zwróciłam... Nie miałam więcej tabletek...
Nie mogłam dalej spróbować... Było tak blisko... Czy to jakiś znak??
----------------------------------------------------------------------
To teraz coś weselszego... :
od zawsze lubie misie szczególnie z pluszu te,
bo nie ma lepszej zabawki na swiecie która mogłaby zabawić mnie,
wiec wpadłem dzis do zabawkowego,
by wybrać ulubieńca swego ale on przybył z chin
Kurde zdechł mi miś nic gorszego nie spotka mnie dziś.
Spieprzył mi się miś to boli mnie ryczeć chce...
matko zdechł mi on..z pluszu miś.. słodki miś...
Chińskich rzeczy już nie kupię...Skośnookich udupię..
bo zabrali mi najdroższą.. dla mnie rzecz...
dla mnie rzecz... misia zszyć sie juz nie da się...
bo plusz mi pępkiem wyszedł, fuj...biedny on...
i biedny ja...matko zdechł mi miś ..już mu dałem imię -Ździś
o nie, zdechł mi on..lekarrz przybył...stwierdził zgon..
umrzeć chcę!smutno mi!Straszne dni!moje łzy z żalu tarzam się po podłodze...
i trace zmysły swe!Więc kupta mi drugiego misia!
albo wydepiluję żyletką się!Misiu mój!Plis, do mnie wróc!
O nie,zdechł mi miś...Na nagrobku pisze Ździś...Dobra!
Pieprzyć to!Zaraz znajdę siostre swą!Ona lalki ma!
Jedną da!na pewno da...uśmiechnijmy się..Żegnaj Ździś!x2
Pozdro oczywiście dla moich znajomków
Dla was...
Dla was wszystkich... :*
Komentarze(0)
|
|